Wojna na Ukrainie - co czuję budząc się każdego dnia.
Budzę się ostatnio w nowej rzeczywistości. Rzeczywistości, która mnie przeraża i z którą nie wiem jak sobie poradzić. Chciałbym jednocześnie zachować spokój i szykować się na najgorsze. Wszystkie media przygotowały mnie na nadchodzący koniec świata. Przygotowały i jednocześnie nauczyły znieczulicy. Kataklizmy, zmiany klimatyczne, wymierające gatunki i coraz gorsza sytuacja gospodarcza wydawały się być częścią codzienności. Nic nas nie przygotowało do wojny, która wybuchła u naszego sąsiada w Ukrainie. Sądziłem, zresztą tak jak wielu z Was, że wiek XXI będzie czasem rozwoju, technologii i dbania o lepsze jutro dla przyszłych pokoleń. Niestety początek wieku okazała się pełen konfliktów zbrojnych, kataklizmów i końców pewnych historii. Tylko, że wszystkie te konflikty były odległe. Działy się gdzieś daleko w krajach, których nigdy nie widzieliśmy, krajach ludzi, z którymi wiele nas nie łączyło. Przeżywaliśmy, pomagaliśmy w miarę możliwości, ale ich tragedie nie dotykały nas os...