"Czarnooka Blondynka" Benjamin Black

Przygody prywatnego detektywa Philipa Marlowe’a, stworzonego przez Raymonda Chandlera zachwycają wszystkich miłośników kryminałów noir. To on stał się archetypem detektywa, który kieruje się tylko sobie znanymi zasadami moralnymi, ulega urokom kobiet i daje się zwodzić na manowce w imię miłości cielesnej. We współczesnej literaturze detektywi są rachitycznymi następcami Marlowe’a. Na szczęście Benjamin Black wskrzesza Philipa w powieści “Czarnooka Blondynka” (Aydawnictwo Albatros) i pozwala nam jeszcze raz zanurzyć się w niesamowitym świecie noir lat 50. 


Po raz kolejny detektyw ulegnie urokowi zmysłowej, czarnookiej klientce. Sprawa, która z początku wydawała się prosta, jak zawsze ulega zagmatwaniu. Również tym razem w sprawę zamieszani są ludzie z półświatka i również tym razem trup ściele się gęsto, co nie robi większego wrażenia na detektywie.


Dzięki tej powieści po raz kolejny zanurzyłem się w ten niesamowity świat, przesycony zapachem papierosów i oparami whisky. Podróż, którą odbyłem była niesamowita i porywająca. Black oddał klimat chandlerowskiego świata, tak jakby sam go stworzył, albo co najmniej odnalazł zaginiony rękopis Raymonda Chandlera. 

Wszystkim miłośnikom gatunku noir ta pozycja powinna się bardzo spodobać. 

Zdjęcie Aparatem Ewy 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bio - od narodzin do współczesności.

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

Savoca