Plan zdjęciowy - co i jak

 

Najprzyjemniejszą częścią pracy w przemyśle filmowym są plany filmowe. Jest to ta część zawodu, w której tworzy się magia. To tutaj finalizuje się pierwsza część przygotowań. To tutaj widać, jak działa dobrze naoliwiony mechanizm i jak wszystkie elementy wcześniej przygotowane wskakują na swoje miejsca.



Cała przygoda z planem filmowym zaczyna się dużo wcześniej. Moment preprodukcji jest kluczowy dla powodzenia całości projektu. Ale o tym innym razem.

Gdy wszystko zostanie dobrze przygotowane, a kierownik produkcji przygotuje plan pracy, który uwzględnia wszystkie potrzeby każdego pionu, nadchodzi wyznaczony dzień zdjęć i rozpoczyna się magia.

Niby banał, ale na zdjecia nie należy się spóźniać. Nie ważne z jakiego jest się pionu. Ta zasada dotyczy zarówno reżysera i autora zdjęć, jak również dyżurnych planu i statystów. W dniu zdjęciowym każde pięć minut opóźnienia może skutkować katastrofą i nadgodzinami. Mimo, że nadgodziny są płatne, to jednak nikt nie lubi siedzieć w pracy cały dzień. Jeżeli się spóźnimy narażamy się na niezadowolenie kierownika planu. To on dba m.in.: o to, żeby harmonogram godzinowy był przestrzegany. 





Na planie najważniejszym pionem jest pion reżysersko-operatorski. To oni ustalają jak ma wyglądać oświetlenie dla danej sceny, jak mają zagrać aktorzy. Ostatnie słowo zawsze należy do reżysera. To on albo jego asystent zatwierdzają make up i stroje aktorów. To również on stwierdza czy światło i scenografia są tym, czego oczekuje.

Pion operatorski bardzo blisko pracuje z pionem oświetleniowym. Tutaj ważne są długoletnie znajomości. Często sprawiają, że komunikacja potrafi odbywać się bez słów. To gaffer znając swojego autora zdjęć potrafi ustawić światło tak, aby spełnić znane mu oczekiwania. Ich komunikacja i sprawność porozumienia sprawia, że wszystko idzie zgodnie z planem.




Dlaczego w polskich filmach często jest tak słaby dźwięk, dlaczego nie słychać dialogów? Jedną z przyczyn są wymagania polskiego języka. Głoski ś, ć, ż, sz, cz czasami potrafią stanowić prawdziwe wyzwanie, nie tylko dla aktorów ale również dla rejestratorów dźwięku. Druga przyczyną jest ignorowanie potrzeb dźwiękowych na planie. Dużo ludzi wychodzi z założenia, że wystarczy podpiąć mikroporty i stanąć z tyczką, a reszta zrobi się sama.

Fajnie jakby tak było. Niestety tak nie jest i ten pion również powinien być brany pod uwagę przed każdym ujęciem. Czasami brakuje wcześniejszego, wspólnego przygotowania kwestii dźwięku.




Pion produkcyjny, pion reżyserski, pion operatorski, pion oświetleniowy i pion dźwiękowy to główne piony, dzięki którym produkcja może się odbyć. Pionów jest jednak dużo więcej i są nie mniej ważne. O tym, który pion czym się zajmuje, przybliżę w innym wpisie.

Gdy te wszystkie składowe współpracują ze sobą w pełnym porozumieniu plan zdjęciowy staje się czystą przyjemnością. Czas pomiędzy pierwszym a ostatnim klapsem staje się czymś, co później z przyjemnością się wspomina.

Na planie, jest trochę jak w wojsku. Należy słuchać się poleceń i komend. Trzeba pamiętać, żeby nie przechodzić przed kamerą. Nie zawsze da się usłyszeć komendę “kamera, akcja”, więc dla pewności lepiej znajdować się po swojej stronie obiektywu. Również, co czasami wydaje się nie oczywiste, nie jemy i nie pijemy przy sprzęcie. Wielu z nas przywykło do pracy przy komputerze, przy którym stoi puszka coli czy kanapka. Na planie nie może się to zdarzyć. Straty przy zalaniu sprzętu są niewyobrażalne, a utrata materiału z dnia zdjęciowego może kosztować nie tylko wiele nerwów ale i pieniędzy.

Warto pamiętać, że na planie spędzimy kilka, jak nie kilkanaście godzin, więc ubiór ma znaczenie. Jeżeli nie wymaga tego produkcja, nie ma sensu ubierać się elegancko. Często widzi się porównanie ekipy filmowej do grupy bezdomnych :). Na planie liczy się wygoda. Myślę, że nasze nogi docenią jak założymy oddychające obuwie. Warto wziąć pod uwagę warunki, w jakich będzie się pracowało. Nie zawsze praca na planie wiąże się z ciepłymi, przyjemnymi warunkami pracy. Często pracuje się w niesprzyjającym środowisku, np. na bagnach, w lesie czy w zrujnowanym domu. Warto wcześniej dowiedzieć się co zapewnia produkcja, czy będzie barobus, czy będzie namiot z ogrzewaniem. Na tej podstawie można przygotować się odpowiednio na plan.


Patrzmy pod nogi. Na planie bardzo dużo jest kabli i przewodów. Cały pion oświetleniowy to kilometry kabli łączących przyłącze prądowe z wielkimi, ciężkimi lampami. Kamera potrafi być połączona kablem z monitorami i ze sprzętem dźwiękowym. Łatwo się o te kable potknąć. Przewrócenie lampy może skutkować nie tylko uszkodzeniem sprzętu ale i zranieniem osób, które przebywają w jej pobliżu.

Żyjemy w czasach, gdzie technologia jest nieodzownym elementem naszej codzienności. Z telefonami komórkowymi praktycznie się nie rozstajemy. Wchodząc na plan pamiętajmy, żeby od razu wyłączyć dźwięki i wibracje w telefonie. Dźwięk wibracji też słychać w mikrofonach i chyba każdego frustruje powtarzanie ujęcia z powodu dzwoniącego telefonu. Najlepiej, jeżeli nie czekamy na żadną ważną wiadomość, od razu przełączyć telefon w tryb samolotowy.

Warto też pamiętać, aby zapytać się kierownika produkcji lub kierownika planu czy można na planie robić zdjęcia i umieszczać je w social mediach. Cześć produkcji woli, aby zdjęcia z planu nie wpłynęły przed oficjalną premierą materiału.


Mam nadzieję, że tych kilka informacji i porad pomoże Wam odnaleźć się na przyszłych planach zdjęciowych. Chętnie odpowiem na pytania w komentarzu.







Komentarze

  1. Z miłą chęcią kiedyś odwiedziłbym taki plan, żeby popatrzeć jak wygląda to z drugiej strony ekranu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to do spełnienia. Chyba nawet zrobię o tym wpis, jak wkręcić się na plan i podejrzeć pracę filmowców.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Bio - od narodzin do współczesności.

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

Savoca