"Rozmowy ze zwierzetami" Karsten Berensing - czy jest możliwa komunikacja międzygatunkowa?



Karsten Brensing jest biologiem morskim i doktorem etologii oraz aktywistą na rzecz ochrony i praw zwierząt. W swoich książkach stara się pokazać, że my ludzie jako zwierzęta nie jestesmy lepsi od innych gatunków. Jestesmy tylko przeświadczeni o byciu wyjątkowymi.

 

 


“Rozmowy ze zwierzętami” (Wydawnictwo Amber) jest kontynuacją “Misterium życia zwierząt”. Ta część, tak jak i poprzednia napisana jest bardzo przystępnym językiem. Nie ma w niej naukowego zadęcia. Jest to opowieść poruszająca najważniejsze kwestie związane z naszą komunikacją z innymi gatunkami. Brensing udowadnia w niej, że komunikacja międzygatunkowa jest możliwa i cały czas się odbywa. Problemem jesteśmy my, ludzie. Przeświadczeni o swojej wyższości, o tym, że możemy zabijać inne gatunki bez konsekwencji, spowodowało że nie potrafimy odczytywać znaków i rozmawiać ze zwierzętami.

 


Po kilkurozdziałowym wprowadzeniu na temat mowy i jej ewolucji Brensing przechodzi do zantropomorfizowania zwierząt. Prowadzi nas przez wszystkie wytyczne, które sprawiają, że z definicji człowiek jest człowiekiem. Udowadnia w tym rozdziale, że zwierzęta spełniają wszystkie kryteria żeby uznać je za rozumne, natomiast nam ludziom jest łatwiej tego nie widzieć. Przecież zjadanie kogoś równego nam byłoby okrucieństwem i barbarzyństwem, a przecież wolimy myśleć o sobie jako o gatunku wybranym.

W kolejnych podrozdziałach udowadnia, że zwierzęta potrafią myśleć logicznie, myśleć abstrakcyjnie, kreatywnie oraz strategicznie. Mają samoświadomość, odczuwają empatię i myślą ponadczasowo. Mają własną osobowość, tworzą życiorysy oraz własną kulturę. To wszystko sprawia, że są nam równe.


W “Rozmowach…” autor również pisze jak skłonni jesteśmy uwierzyć w rzeczy, które naukowo zostały obalone. Jest tak np. z delfinoterapią, która nie ma żadnych właściwości leczniczych a uwięzione zwierzęta starają się bardziej odizolować od pływających z nimi ludźmi niż do nich lgną.



W rozdziale “Spotkanie jak równy z równym” autor pisze nie tylko o tym, że wszystkie gatunki są równe ale również o tym jakie cierpienia sprawiamy gatunkom, które uważamy za gorsze.
Większość z nas uważa, że mleko bierze się z kartonu i nie wnika w to jak jest produkowane. A jeżeli ma jakieś pojęcie to nadal widzi zadowolone krówki z reklamy, które chętnie oddają mleko. Jest to wierutna bzdura, którą utrwala w nas popkultura. W tym rozdziale dowiemy się, że aby krowa dawała mleko musi urodzić. Następnie odbiera jej się cielaka. Jest to dla niej niewyobrażalna strata. Krowa cierpi i płacze tylko po to, żeby niektórzy mogli się cieszyć mlekiem w kawie. Jest to jeden z przykładów, które znajdują się w całej książce.


Dla mnie ta pozycja była bardzo emocjonalna. Z jednej strony sprawiła mi dużo zachwytu opisami jakie to zwierzęta są niesamowite, a z drugiej doprowadziła do łez pokazując okrucieństwo ludzi.

Jest to pozycja nie tylko dla wszystkich miłośników zwierząt i przyrody. Jest to pozycja dla wszystkich. Razem z “Misterium życia zwierząt” stanowią pozycje otwierające oczy i udowadniajace, że jedzenie mięsa nie jest czymś godnym chwalenia.


Zdjęcia Aparatem Ewy


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bio - od narodzin do współczesności.

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

Savoca