Czytanie w czasach zarazy


Od 2019 roku na świecie trwa pandemia wirusa. Wiele się zmieniło w naszych życiach.

Jedna z takich zmian zaszła na rynku czytelniczym. Pierwszy raz od wielu lat wzrósł procent czytelnictwa w Polsce. Od 2014 gdzie wynosił 42% systematycznie spadał. W 2019 roku wynosił 38%. Według różnych danych w 2020 roku zwiększył się od 1% do 3%. Polacy wybierają książki w głównie formie papierowej (98%).


Ale nie liczby są w czytelnictwie najważniejsze. Najważniejsze jest to, co za sobą niesie czytanie książek.

O samych zaletach można by mówić w nieskończoność. Wszystko, co pozytywnego przyjdzie Wam do głowy może zostać podciągnięte pod zalety czytania. Ja skupię się tylko na kilku, które wybrałem. Nie uważam ich za najważniejsze, więc zapraszam do dyskusji.


Czytanie zdecydowanie redukuje stres i pozwala zapomnieć o problemach. Podobno już kilka minut dziennie z książką może zredukować stres o 60%. Każdy z nas słyszał, że czytanie pozwala oderwać się od rzeczywistości. Jest to prawda i dotyczy każdego rodzaju książek. Nawet tych najgorszych i najpłytszych, jakimi są współczesne romanse. A może dotyczy głównie właśnie takich książek?


Książki poprawiają pamięć i zmniejszają ryzyko rozwoju choroby Alzheimera. Dotyczy to zwłaszcza książkoholików, którzy pochłaniają namiętnie ksiażki, a jednocześnie wszystkie zapamiętują. Bo przecież czyta się nie dla ilości, ale dla przeżycia tych magicznych chwil poczucia jedności z bohaterami. Prawda?


Dzięki stymulacji prawej półkuli mózgu książki rozwijają wyobraźnię. Czytając, nasz mózg przekłada słowa na obrazy, które zmieniają książkę w najlepszy film, jaki można zobaczyć. To w wyobraźni wszystko jest możliwe. Również, żeby nasza wyobraźnia dobrze działała potrzebujemy rozwijać skupienie i koncentrację. To również pomaga rozwijać czytanie. Ważna przy tym jest również cierpliwość. Żeby czytać trzeba umieć wysiedzieć długi czas w jednym miejscu. Wiadomo, jest to tym łatwiejsze, im ciekawsza jest książka. Dlatego nie należy się zrażać po pierwszych nieudanych próbach czytelniczych.


Im więcej czytamy, tym bogatsze staje się nasze słownictwo. Przeciętny człowiek zna kilkanaście tysięcy słów. Natomiast osoby wszechstronnie wykształcone i oczytane mogą znać nawet sto tysięcy słów. Jest to niesamowity wynik, do którego warto dążyć.


Można się domyślić, że im szersze słownictwo, tym większa wiedza i zdolności analityczne. Książki z literatury faktu zdecydowanie zwiększają wiedzę. Poprzez reportaże możemy się przenosić w dowolne miejsce na świecie. Dzięki temu poznajemy nowe rejony oraz problemy, które dotykają żyjących tam ludzi. To dzięki nim rozwijamy w sobie wrażliwość na świat. Poszerza się nasz światopogląd i jednocześnie stajemy się bardziej tolerancyjni na odmienne poglądy.


Książki mają same zalety. Tematyka, którą poruszają jest tak szeroka, że każdy znajdzie coś dla siebie. Właśnie dlatego warto czytać książki i dawać je na prezent. Przekazujmy bakcyla czytelnictwa tak szeroko jak to tylko możliwe.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bio - od narodzin do współczesności.

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

Savoca