"Naga Wyspa. Gułag Tity" Božidar Jezernik

O Jugosławii przeciętny Polak wie niewiele. Wie tylko tyle, że kiedyś istniał taki komunistyczny kraj. Polak, który żył w czasach PRL-u, wie że taki kraj był trochę inny niż typowe kraje bloku wschodniego. Słyszało się, że kraj ten zerwał stosunki z ZSRR i otworzył się bardziej na Zachód. Słyszało się, że w tym kraju można było krytykować wujka Stalina. Nie słyszało się zaś o tym, że nie można było krytykować Tity i jego rządu. Nie słyszało się też o tym, że państwo żyło w paranoi strachu szukając wrogów w każdym. Nie słyszało się o komunistycznych obozach pracy, w których było gorzej niż w nazistowskich. Nie mogliśmy tego słyszeć bo przecież u nas było to samo i nadal się o tym nie mówi.


Mimo, że żyjemy w świecie demokratycznym, nadal o wielu rzeczach się nie słyszy. Nie dziwi mnie to o tyle, że przecież w szkole bardzo mało czasu jest poświęcone hitlerowskim obozom zagłady. Nie dziwi też, że historia nie wspomina o powojennych polskich obozach pracy i zagłady. Patrząc na to, nie dziwi, że tak mało wiemy o innych państwach bloku komunistycznego. Wiem, mamy za dużo własnych problemów, żeby się zajmować innymi krajami. Niestety poprzez to, że się zamykamy na historię i problemy innych, nie mamy obrazu całości tego, dlaczego obecnie mamy taką sytuację jak można zobaczyć na ulicach. Nie tylko u nas, ale w całej Europie, a nawet na całym świecie.

Ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj o książce Božidara Jezernika “Naga Wyspa. Gułag Tity” (Wydawnictwo Czarne). Jeżeli sądzicie (a pewnie tak jest), że obozy koncentracyjne były prawdziwym piekłem na ziemi to zapewne nie słyszeliście o obozach reedukacyjnych w Jugosławii. Przy nich nawet obozy pracy w Chinach (warto przeczytać Gao Ertai “W poszukiwaniu ojczyzny. Wspomnienia z chińskiego obozu pracy” Wydawnictwo Czarne) wydają się bardziej ludzkie. Jugosłowiańskie obozy pracy to taki dodatkowy krąg piekieł. To tutaj skazani nie zawsze wiedzieli za co są zesłani. Żeby zostać okrzykniętym wrogiem ludu albo radzieckim szpiegiem wystarczyło zwyczajnie być obywatelem Jugosławii. Tajna policja prowokowała, szpiegowała i zsyłała ludzi do obozów za krzywy grymas podczas rozmowy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny, nawet wysoko postawionym urzędnikom groził obóz. 


Obozów było kilka na terenie całego kraju. Najgorszym z nich był ten na Nagiej Wyspie. Położona na morzu Adriatyckim, bez drzew i zasobów słodkiej wody wydawała się piekłem idealny. Ale nie tylko warunki życia i mieszkania na niej były tragiczne. Więźniowie sami sobie sprawiali najgorszy los. Ci, którzy stali wyżej w hierarchii obozowej znęcali się nad innymi. Było to przez władze uznane jako dobra droga do odkupienia win. Przecież bicie wroga narodu nie jest niczym złym. Strach i poniżenie, awans, a później powrót do bycia najniżej w hierarchii, znęcanie się nad innymi to wszystko sprawiało, że nikt w obozie nie mógł czuć się bezpieczny. Nie było chwili wytchnienia. System kar powodował, że nawet najlżejsze złamanie regulaminu, np. spojrzenie w oczy strażnikowi prowadziło do bicia lub wielogodzinnych tortur. 


Božidar Jezernik w książce wszystko to opisuje bardzo zimnym językiem. Wręcz naukowo. Sprawia to, że przez cały czas czułem się jak słuchacz na wykładzie. Sprawiało, to że przez cały czas towarzyszyło mi uczucie zimna i przerażenia, gdy autor na kolejnych stronach opisuje terror i przerażenie ludzi zamkniętych w obozie. Božidar w swojej książce pokazuje jak władza ukrywała istnienie obozu, wypuszczając jedynie plotki. Było to idealne rozwiązanie, żeby zwiększyć poziom strachu w społeczeństwie, a jednocześnie móc się wyprzeć wszystkiego. Oficiajnie obóz byl przedsiębiorstwem kamieniarskim, które trudniło się wydobyciem marmuru. Oczywiście rękoma skazanych.

Przerażający obraz, który kreśli autor sprawia, że tę lekturę powinni przeczytać wszyscy. To pokazuje jak władza potrafi manipulować ludźmi, jak karmi nas strachem tylko po to, aby zrealizować sobie znane cele.



Komentarze

  1. Nieźle napisane! A temat straszny. Nie wiem, czy mam odwagę przeczytać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat przerażający ale warto się z nim zapoznać. Warto uczyć się z historii żeby nie powtarzać błędów.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Bio - od narodzin do współczesności.

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

Savoca