Deadly Class 3. Wężowisko 1988

Lubicie wydania zeszytowe komiksów, czy jednak preferujecie zbiorcze?

Ja mam ogromny sentyment do wydań zeszytowych. Ta niepowtarzalna faktura i zapach połyskliwego papieru sprawiały, że odbiór komiksu był wręcz magiczny. Do tej pory gdy biorę do ręki zeszyty, wracają mi wspomnienia czasów dzieciństwa. Niestety upadek kiosków Ruchu i niszowość Comics Shopów sprawiają, że o wydania zeszytowe jest coraz trudniej. Są to dwa powody, dla których wybieram wydania zbiorcze. Do tego trzeba jeszcze dopisać brak czasu na cotygodniowe wyprawy do sklepów po kolejne wydanie. Zresztą, to już chyba nie miałoby tego niepowtarzalnego klimatu.


Dlatego cieszy mnie zbiorcze wydanie Deadly Class, które można nazwać hybrydowym. W kolejnych tomach zebrane są trzy-cztery wydania zeszytowe.


Tym razem przeczytałem Deadly Class 3. Wężowisko 1988, wydane przez Non Stop Comics.


Jeżeli uważacie, że macie w życiu pecha, to sięgnijcie po ten tom. Tak pechowego nastolatka jak Marcus Lopez dawno nie spotkałem w literaturze. Na domiar złego zaczynają go opuszczać przyjaciele. To w szkole zabójców nie wróży nic dobrego. Jak sobie poradzi Marcus? Czy zawiąże nowe sojusze, a może pogodzi się z przyjaciółmi? To musicie sami sprawdzić.


Rick Remender i Wes Craig stworzyli komiks, który w każdym detalu cieszy. Kreska i fabuła idealnie wciągają czytelników w mroczny klimat lat 80, a wszystko to uzupełnione nastrojowymi kolorami Loughridge’a.


Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Ludzie z Placu Słońca" Aleksandra Liczak

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

"Wymazana granica" Tomasz Grzywaczewski