Słowa są jak ptaki, które uczymy śpiewać. O znaczeniach i tajemnicach języka - Daniel Tammet

Czy wiecie skąd wziął się język, którym mówicie i w którym piszecie? Dlaczego pewne słowa, zwroty wymawia się tak, a nie inaczej?


Literatura popularnonaukowa ma w sobie jakiś przyciągający pierwiastek. Niesie wiedzę i wartości, których żaden inny gatunek nie jest w stanie podrobić. Ponieważ lubię poszerzać swoją wiedzę na różne tematy, książki te razem z literaturą faktu przyciągają mnie jak magnes.

"Słowa są jak ptaki, które uczymy śpiewać. O znaczeniach i tajemnicach języka" Daniela Tammet'a wydana przez Copernicus Center Press jest pozycją, która już po samym tytule mnie przyciągnęła. Może dlatego, że jestem dyslektykiem i język zawsze stanowił dla mnie zagadkę. Formowanie myśli nigdy nie było problemem, natomiast ich zapis był często barierą nie do pokonania. Zasady gramatyki i ortografii stanowiły dla mnie zagadkę. Do tej pory tak jest i uważam, że ilość przeczytanych książek ma na to niewielki wpływ. Największą pomocą w walce z dysleksją jest współczesna technologia, która podpowiada poprawną pisownię.


Autor książki to osoba niezwykła. Artystyczny sawant, obdarzony ponadprzeciętnymi zdolnościami matematycznymi i językowymi. Włada 11 językami i jest rekordzistą w recytowaniu z pamięci 22514 cyfr liczby pi.

Można byłoby się spodziewać, że będzie to książka bardzo naukowa. Nic bardziej mylnego. Jest to ciekawa podróż po świecie oraz po ciekawostkach językowych.
"Słowa - lecz także to, o czym mówimy, gdy mówimy o słowach - podlegają ciągłej ewolucji". 

Tammet zabierze nas w rejony, gdzie nadal używa się takich egzotycznych języków jak mexicana, który to określa odgłosy przedmiotów, a nie same przedmioty. Udamy się wraz z nim na wyspę Man, gdzie lokalny język manx został wyparty przez turystkę. Język angielski zapewniał pieniądze z turystyki, więc chciwość sprawiła, że
do dzisiaj tylko garstka mieszkańców zna język lokalny.

Dowiemy się też jak wynalezienie telefonu wpłynęło na ewolucję języka, oraz że według Wayne'a Beach'a rozmowa telefoniczna "[...] jest najczystszą formą
komunikacji. [...] Możemy polegać tylko na głosie i jego rytmie, akcencie, intonacji. Cała praca musi być wykonana przez głos". 

Nie zabraknie też akcentów polskich, jak choćby opowieść o esperanto i jego twórcy, pochodzącym z Białegostoku, Ludwiku Łazarzu Zamenhofie.


"Słowa są jak ptaki... " to pozycja nie tylko dla pasjonatów językoznawstwa, ale również dla czytelników ciekawych świata.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Ludzie z Placu Słońca" Aleksandra Liczak

"Czuły barbarzyńca" Bohumil Hrabal

"Wymazana granica" Tomasz Grzywaczewski